Czyszczenie i przegląd ogólny roweru

     


       Śniegi stopniały, temperatura rośnie a skoczkowie świętują i zbierają laury. To nie jest dobra pora na pisanie o skokach. Trzeba odłożyć narty i wziąć rower w ręce. Chciałoby się rzec to co jest w tytule, pogoda sprzyja, trasy są (przynajmniej w moim mieście, w Olsztynie), lecz co najpierw trzeba zrobić to za chwilę. Sport rowerowy chyba miał zamiar stworzyć Leonardo da Vinci, kto pamięta jego słynne szkice, ten wie. Nie przeszło to i dopiero w 1818r po raz pierwszy przejechano się prototypem roweru - drezyną. Jednakże nie o historii będę dziś pisał, wejdźmy w czasy nowoczesne. Zajmijmy się przygotowaniem dwóch kółek do jazdy.
       Zanim zasiądziesz na siodełku sprawdź czystość pojazdu. Najważniejszy jest układ napędowy, bowiem każdy okruch w łańcuchu niszczy zarówno łańcuch jak i zębatki(łącznie z tylną przerzutką), powodując ich tępienie oraz przeskakiwanie ogniwek. Do umycia tych części niezbędna jest:
Z lewej  olejek wazelinowy do łańcucha, z prawej rozpuszczalnik

  •  szmatka zwilżona i sucha, 
  • szczoteczka, wielkości tej do zębów, 
  • woda 
  • rozpuszczalnik do smarów. 

Na początku przemywamy na mokro zarówno szczoteczką jak i kawałkiem tkaniny. Następnie należy spryskać rozpuszczalnikiem, uważając by nie przesadzić. Zostawmy to na około 20 minut, niech się rozpuści smar. W tym czasie można umyć ramę zwykłą ścierką i wodą oraz koła i dodatkowe elementy, np. błotniki. Po tym czasie powinno się ponownie, na sucho szczoteczką łańcuch i zębatki wyszorować oraz spłukać wodą. Pozostało już tylko wytrzeć. Pamiętajmy również o supporcie(osi środkowej, zawieszenie korb) który również należy do napędu naszego dwukołowca.

         Kiedy rower mamy już wyczyszczony należycie trzeba nasmarować łańcuch specjalnym olejkiem, popularnie nazywanym smarem do łańcucha.

Hamulec V-brake
         Pomyślmy sobie, chcemy ruszyć a tu nie ma jak, bo dętka bez powietrza. Przed każdym startem sprawdzamy ilość powietrza, bez tego ruszyć się nie da. Prawidłowe ciśnienie kół jest podane na oponach. Pamiętajmy, że jeśli gaz zejdzie nam w dobę lub krócej, to mamy uszkodzony wentylek lub dętkę.
         Kolejny etap to regulacja hamulców. Przy typie V-brake, do którego ja się odniosę, nie ma większych problemów, w przeciwieństwie do tarczowych. Do tego są potrzebne narzędzia, zależnie od tego na jakiej śrubce umocowana jest linka. Wymaga to mało wysiłku, sam robiłem to mając 10 lat. Nie opiszę teraz jak to się wykonuje, myślę że każdy sam do tego dojdzie gdy tylko na to spojrzy. Jak sprawdzić czy dobrze wyregulowaliśmy? Proste, koło musi mieć swobodny ruch, ale też odchylenie dźwigni nie może przekroczyć 2cm. Teraz tylko nogi na pedały i w drogę!
      To co Państwu dziś przedstawiam to tylko konserwacja prosta i przegląd przed jazdą. Myślę że w przyszłości opiszę konserwację szczegółową, łącznie z myciem poszczególnych elementów, czy żywotnością poszczególnych elementów roweru.

      Zapraszam do lajkowania na fb: https://www.facebook.com/skacz.po.zloto

0 komentarze:

Prześlij komentarz