Wiatr dobry, więc już przed konkursem wydawało się, że będzie sprawiedliwie. Wczoraj w kwalifikacjach Kamil Stoch ustaowił rekord skoczni - 129,5m. Wszyscy mieliśmy nadzieję, że poprawiając ten wynik zmiażdży rywali. W konkursie widzieliśmy wszystkich reprezentantów - Klemensa Murańkę, Davida Kubackiego, Piotra Żyłę, Jana Ziobro, Macieja Kota i Kamila Stocha. Wiemy już od pewnego czasu, że Thomas Morgenstern tymczasowo odłożył narty.
Na pierwszej serii konkurs zakończył Piotr Żyła, który dotknął ziemii na 110,5m. Jednak na miarę swoich możliwości spisali się Kubacki, Murańka i Ziobro. Dobre odległości uzyskał Maciej Kot i zakończył rywalizację na miejscu 10. W pierwszej serii załamał Stoch, kończąc na 13miejscu i 123m, ale za to ustanowił rekord skoczni w serii drugiej - 134,5m. Ostatecznie mocno awansował i uplasował się na 4 lokacie. 10 po serii pierwszej Prevc oddał skok na odległość 133,5m i niestety wyprzedził Kamila o 1 punkt, kończąc zawody miejscem 2, co oznacza że staje się nowym liderem Pucharu Świata. Kasai skacze 130,5m w drugiej serii, lecz widać u niego mocny ból kolana co może oznaczać większą kontuzję. Rekord skoczni poprawia Severin Freund - 135m, wygrywając tym sam konkurs Pucharu Świata.
Nie patrzmy na ten tragiczny w skutkach konkurs, trzymajmy kciuki za Polaków by jak najlepiej wypadli w Lahti, które będzie gościło zawodników już w weekend. Trzymajmy kciuki, bo walczy Kamil o Kryształową Kulę. Nie pamiętam sytuacji kiedy na sam koniec sezonu były takie emocje. Na 7 konkursów przed końcem Prevc prowadzi przed Kamilem Stochem o zaledwie 17 punktów. To da się odrobić wygrywając, przy 2 miejscu Słoweńca. Powodzenia Polakom!
Wyniki konkursu można zobaczyć tutaj: http://www.skijumping.pl/wyniki.php?id_zawodow=2945
Pełne

0 komentarze:
Prześlij komentarz